- Napoje - co pijemy?
- Trening w czasach grypy
- Zimowa motywacja
- Po treningu pod lód
- Interwałowy trening aerobowy
- Magiczne spięcia
- Siłowo i dynamicznie
- Trening zaczyna się od głowy
- Zgrabne uda i pośladki
- Jaki klub wybrać?
- Kobieta na siłowni
- Trening w okresie letnim
- Fatalny trening
- O czym należy pamiętać przed przystąpieniem do treningu ?
- Wakacyjny start
- "Spece" na siłowni, czyli których porad nie słuchać.
- 13 - tygodniowy program na zwiększenie wyniku w wyciskaniu na ławeczce
- 3 dniowy trening dla kobiet
- Chcesz wyglądać jak Leonidas z 300 SPARTAN?
- Przykładowy 2 – dniowy plan treningowy (okres przygotowawczy)
- Porady dla partnerów treningowych
- Podstawowe zasady w treningu mięśni brzucha
- Kiedy zacząć ćwiczyć?
- Twój pierwszy split
- Ćwiczenia na stepie - cz. 1 - zakup sprzętu
- Trening na masę
- Robert "Robuś" Nemś - strongman
- Trening na plaży
- Trening dla średniozaawansowanch
Jaki typ sylwetki?
Jeszcze do niedawna, bo do późnych lat 80-tych XX wieku widok kobiety na siłowni można było porównać do fenomenu UFO. Jednak z biegiem lat, wraz z rozwojem kulturystyki i fitness oraz rozwojem nauki, ten widok już nie dziwi. Powiem więcej – kobiety coraz częściej są partnerkami treningowymi zawodowych kulturystów. Niektórzy myślą zapewne teraz o tym, dlaczego psuć tak piękne ciało, zacierać rysy delikatności, robić Bogu „na złość” i zacierać granice różnic w płci?
Wgłębiając się w ten wątek mamy na uwadze dwa aspekty i rodzaje kobiecych zmagań na siłowni: koncepcję kulturystki i „posągu” fitness. Oba typy różnią się bardzo od siebie, nie przeszkadza to jednak przybliżyć ich i porównać rodzaju treningu, diet a co za tym idzie stylu życia.
1. TYP ATLETYCZNY:
Mówiąc bardzo obrazowo: kobieta kulturystka wcale nie przypomina postaci z obrazu „Mona Lisa”. Byłbym skłonny zastanowić się raczej nad porównaniem do posągów robotniczych i plakatów propagandowych w byłym ZSRR. Oto wchodząc na siłownię widzimy potężne ciało, którego wygląd nie ustępuje wielu pospolitym zawodowcom z jedną tylko różnicą - jest to ciało kobiety.
Dlaczego kobiety decydują się na taki krok? Leigh Anna Ross, czołowa kulturystka amerykańska twierdzi, że trenuje „dla siebie, aby być jeszcze silniejszą i lepszą atletką, żeby wyglądać ładniej i seksowniej”. Krótko mówiąc nic nie różni kobiet od mężczyzn. Każdy człowiek pragnie wyglądać pięknie, dba o swoje ciało, stosuje rozmaite diety, zabiegi kosmetyczne, gimnastykuje się aby pozytywnie zaskoczyć odmienną płeć a co najważniejsze – spodobać się samemu sobie. Kobiety – kulturystki uważane są, niesłusznie zresztą, za swoiste „wybryki natury”, przyciągają wzrok wszystkich ludzi, którzy patrzą i dziwią się temu w jaki sposób można osiągnąć taki efekt.
Duża większość negatywnych komentarzy ze strony mężczyzn spowodowana jest zazdrością. Patrząc na damę ze sztangą najchętniej widzieliby na jej miejscu siebie. Nie można się jednak dziwić sporej części populacji, która uważa, że takie „muskularne monstrum” upodabnia się do mężczyzny nie tylko ze względu na ciało, ale i rysy twarzy, głos, itd. Powodem tego jest testosteron, czyli męski hormon wzrostu. Często kobiety, które dorównać mężczyznom, decydują się na drastyczne środki: aplikują sobie ów hormon aby przyspieszyć wzrost upragnionej muskulatury. Logicznym wtedy staje się fakt, że zmieniają się biologicznie i psychicznie coraz bardziej upodabniając się do płci brzydkiej.
Tego typu kobiet to jednak nie interesuje, ważna jest osobista akceptacja i zadowolenie ze swojego hobby, które staje się nieodłączną częścią życia. Kulturystki wiedzą doskonale jakie ów sport niesie za sobą ryzyko, jakie daje efekty, jakie plusy, minusy...Decydują się na to będąc w pełni świadomymi swojego czynu i cała reszta obserwatorów musi to uszanować.
Dla jednych piękne, dla innych wręcz odrażające kobiety typu atletycznego, chcąc nie chcąc, coraz bardziej goszczą w największych centrach kulturystycznych. Obok pokazów i wszelkiego rodzaju konkursów rzeczą logiczną i chlebem powszednim stają się, obok mężczyzn, pokazy „kobiet gigantów”, nagradzane równie wielkimi oklaskami co zawody panów.
2. TYP FITNESS:
Ten rodzaj kobiet stanowi zdecydowaną większość płci pięknej, która gości w klubach fitness i siłowniach na całym świecie, jednak w niczym nie przypomina poprzednio opisanej piękności. Gorę mięsa i potworny ciężar w martwym ciągu zastąpiła tu pełna gracji, wdzięku „kobieta doskonała” (choć ten termin pasuje również do poprzednio opisanego typu). To zasadnicza różnica: ilość tkanki mięśniowej, jakoś treningu, diety i...założonego wcześniej celu. Fitness - woman za priorytet stawia sobie nie maksymalizowanie muskulatury, ale jej rzeźbę. Stawia się tu nie na ilość, ale na jakość.
Dla większości z nas oba opisane typy nie stanowią różnicy, na pierwszy rzut oka kobieta na siłowni to jedno i to samo: prędzej czy później zmieni się nie do poznania. I to jest prawda, z tym, że – jak wspomniałem – nastawienie oby pań jest zupełnie inne. Wszyscy znamy „Słoneczny patrol” i piękne, opalone modelki, którym każda kobieta zazdrości figury. Wielu zastanawia się również skąd taka figura się bierze? Mówimy: „na pewno jest jakiś sponsor, który podsuwa co raz nowsze wynalazki żywieniowe”. I to jest również prawda. Jednak to tylko cześć sukcesu. Kobieta typu fitness, modelka ze „Słonecznego patrolu” (i każda inna zresztą) spędza również długie godziny na siłowni ćwicząc wszystkie partie mięśniowe, bo tylko taki trening pozwoli na równomierny wzrost mięśni i szybkie pozbycie się tłuszczu.
No dobrze, skoro tak to czym różni się trening oby w/w pań? Odpowiedź jest prosta: trening kulturystki bardziej przypomina trening mężczyzny tego samego pokroju i o podobnych zainteresowaniach oraz celach: osiągnąć maksymalny przyrost masy. Podejście kobiety typu fitness jest zupełnie inne: poprzez ćwiczenia siłowe i aerobowe osiągnąć kształt przypominający starożytną boginię Wenus – smukłą, silną sylwetkę, jędrne kształty, podkreślenie swojej figury, figury kobiety-modelki.
Czy każdy z nas może osiągnąć wygląd bliski obu typom?
Nie i tak.
Nie, bo genetyka większości kobiet nie pozwoli osiągnąć budowy atletycznej. Można jednak założyć pewną prawidłowość: systematyczny trening, odpowiednia dieta, jasno sprecyzowany cel pozwoli zbliżyć się do kulturystycznego ideału, bo przecież nie tylko mezomorficy osiągają sukcesy w tym sporcie! Na pewno łatwiej będzie kobietom o grubej kości, wielkim szkielecie. Takie panie z powodzeniem mogą dorównać panom z pierwszych stron ”Muscle & Fitness”.
Tak, jeśli chodzi o typ kobiety – fitness. Aby osiągnąć zamierzony skutek potrzebne będą: wiara w siebie, silna wola, trochę czasu i miejsce do ćwiczeń siłowych i aerobowych. Jeśli posiadasz wszystkie te składowe już możesz zacząć śnić o sesjach zdjęciowych w gorących tropikach!
Pamiętaj tylko o jednym: ćwicz z głową, aby poza sławą, piękną figurą i satysfakcją osobistą cieszyć się zdrowiem do późnych lat starości. Koniecznie, przed wyborem którejś z dróg, skonsultuj się z lekarzem. Opowiedz mu o swoich planach a on doradzi ci jak osiągnąć cel pozostając w doskonałych relacjach ze zdrowiem. Następnie udaj się do najbliższego klubu fitness, gdzie będziesz mogła zaczerpnąć już porad związanych z czystym treningiem i sposobie realizacji celów. To wszystko jest do osiągnięcia, trzeba tylko wierzyć i uparcie dążyć do celów!
Powodzenia!


